Kuratorium Oświaty w Szczecinie

Pogrzeb pułkownika Andrzeja Kiszki pseudonim „Dąb”

We wtorek 20 czerwca w Kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Nowogardzie pod przewodnictwem Metropolity Szczecińsko – Kamieńskiego ks. Arcybiskupa Andrzeja Dzięgi odbyła się msza święta pogrzebowa śp. pułkownika Andrzeja Kiszki, pseudonim „Dąb”, żołnierza Narodowej Organizacji Wojskowej – Armii Krajowej oraz Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Jego ciało spoczęło na cmentarzu w Rogowie obok jego brata. Był jednym z najstarszych Żołnierzy Wyklętych.


Decyzją Ministra Antoniego Macierewicza Andrzej Kiszka został mianowany pośmiertnie na stopień pułkownika. List w imieniu Ministra Obrony Narodowej odczytał Dyrektor Generalny MON Bogdan Ścibut. Wicewojewoda Zachodniopomorski Marek Subocz odczytał i przekazał rodzinie list Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy.

W uroczystości wzięła także udział Zachodniopomorska Kurator Oświaty Magdalena Zarębska – Kulesza, która złożyła kondolencje rodzinie Pułkownika i przekazała na ich ręce list kondolencyjny Posła na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Przewodniczącego Parlamentarnego Zespołu Tradycji i Pamięci Żołnierzy Wyklętych Leszka Dobrzyńskiego. W ostatniej drodze wielkiemu człowiekowi, żołnierzowi i patriocie pułkownikowi Andrzejowi Kiszce towarzyszyła Kompania Honorowa Wojska Polskiego, przedstawiciele samorządu oraz środowisk patriotycznych, a także poczty sztandarowe szkól powiatu goleniowskiego.

Andrzej Kiszka w listopadzie tego roku skończyłby 96 lat. Mieszkał wraz z rodzicami i dwoma braćmi w wiosce Maziarnia, na skraju Lasów Janowskich. Kiszkowie mieli tam gospodarstwo. Był żołnierzem Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej. Po II wojnie światowej walczył w siłach Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Samotnie, przez blisko osiem lat ukrywał się w leśnym bunkrze. Po tym jak jeden z mieszkańców wsi wydał go funkcjonariuszom Służb Bezpieczeństwa, został schwytany i trafił do więzienia, w którym spędził 10 lat. Następnie osiedlił się we wsi Sienno Dolne koło Radowa Małego.

Nazywany był „najdłużej ukrywającym się żołnierzem Armii Krajowej”. W 2016 r. został majorem Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Ciążył na nim wyrok komunistycznego sądu za zabójstwo działacza PZPR. Nie doczekał się rehabilitacji. Sprawa, mimo śmierci pułkownika, będzie rozpatrzona w Sądzie Najwyższym w Warszawie.

              

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, że będą one umieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Proszę pamiętać, że zawsze można zmienić te ustawienia. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności.

  Akceptuję pliki cookie na tej stronie.